Nasza oferta Folder Brown
Działalność statutowa Folder Brown

Dzialalnosc

Kalendarz nadchodzących imprez:

<< Gru 2018 >>
pwścpsn
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6

Imprezy

Samochody
Krzysztof Wicentowicz dwa razy na najwyższym podium sezonu
4 października 2018

Krzysztof Wicentowicz dwa razy na najwyższym podium sezonu

Baja Szczecinek zakończył drugi sezon rozgrywek Dacia Duster Elf Cup. Podobnie jak w ubiegłym sezonie najlepsi okazali się Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba.

W ostatniej rundzie DDEC kierowca Automobilklubu Polski stanął na podium dwukrotnie – wywalczył bowiem także zwycięstwo w klasyfikacji rocznej grupy S2 Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych.

„Nie mogłem sobie wymarzyć lepszego zakończenia sezonu!” – mówił Krzysztof Wicentowicz na mecie Baja Szczecinek, która zamknęła tegoroczne rozgrywki w rajdach terenowych. Do Baja Szczecinek załoga przystępowała jako liderzy klasyfikacji puchary Dacii oraz grupy S2. I swoje pozycje utrzymali!

Krzysztof Wicentowicz (Automobilklub Polski): W zeszłym roku na koniec sezonu miałem jakieś założenia – obrona tytułu w DDEC, marzenie i walka o tytuł w S2 i jakieś starty zagraniczne. Bardzo się cieszę, że te cele zostały zrealizowane. Oznacza to, że jestem konsekwentny i że to, co z Bartkiem Bobą sobie postanowiliśmy dwa lata temu, ma sens. A to tak naprawdę pierwsze kroki do tego, co chcę w cross country pokazać i nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa, a dopiero drugie, bo to przecież mój drugi sezon w cross country. Koniec sezonu to też jest taki moment na refleksje, podsumowania. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że prawie 20 lat siedzę w motorsporcie, nie jako kierowca, pracowałem w bardzo wielu zespołach rajdowych, na bardzo wielu stanowiskach i chciałbym bardzo podziękować zespołowi Overlimit, dlatego, że w tym sezonie w zasadzie nie mieliśmy żadnych większych problemów z samochodem, który był perfekcyjnie przygotowany, a najmniejsze usterki były diagnozowane i usuwane w mgnieniu oka, więc to nie miało wpływu na wynik sportowy. To też daje poczucie bezpieczeństwa. Myślę, że odnalazłem swoje miejsce na ziemi w świecie rajdów cross country.

Obrona zeszłorocznego tytułu w Dacia Duster Elf Cup od początku sezonu była założeniem Krzysztofa Wicentowicza, zaś już pierwszy rajd w sezonie 2018, Columna Medica Baja Drawsko, w którym krakowianin zajął 2 miejsce w S2, dał mu impuls do powalczenia także o podium w grupie S2 Pucharu Polski (auta seryjne). W ubiegłym roku krakowianin już otarł się o podium tej grupy – uplasował się na 4. pozycji, zaś w tym roku za cel postawił sobie zwycięstwo w tej grupie i tego dokonał.

Oprócz walki w krajowych rozgrywkach, Krzysztof Wicentowicz postawił w tym roku także na zdobywanie nowych doświadczeń w zagranicznych rajdach. W czerwcu wziął udział w rozgrywanej we Włoszech Italian Baja, gdzie zajął 2 miejsce w grupie TH. Miesiąc później zamienił kierownicę na roadbook, partnerując Patrycji Brochockiej w roli pilota w hiszpańskiej Baja Aragon.

Ponownie zajął fotel pilota towarzysząc Grzegorzowi Brochockiemu w bułgarskim maratonie cross country Balkan Offroad Rallye. Te doświadczenia Wicentowicz już wykorzystał na polskich trasach, ale także wykorzysta w przyszłości, bo nie zawiesza on kasku na kołek – wręcz przeciwnie, chce iść dalej. Teraz jednak czas na odpoczynek i „pozarajdowe” przyjemności.

Krzysztof Wicentowicz: Z jednej strony wielki smutek, że sezon już się zakończył, z drugiej strony jeszcze większa motywacja do pracy niż rok temu, bo okazuje się, że to, co robię, ma sens. Ale też cieszę się, że będę teraz miał czas na projekty, którym z uwagi na moją pracę i rajdy nie mogłem się poświęcić. Przede wszystkim mowa o mojej drugiej wielkiej pasji, czyli lataniu – mam nadzieję, że teraz na to znajdę czas i współpraca z Artur Trendak Aviation nabierze jeszcze większego rozpędu i będę mógł się poświęcić lataniu wiatrakowcami, które są najbardziej fenomenalnymi statkami powietrznymi, jakie zostały kiedykolwiek wymyślone. Latanie nimi daje ogromną frajdę!

Zimowa przerwa w rajdach będzie dla Krzysztofa Wicentowicza także czasem na przygotowania do przyszłego sezonu, ale póki co nie zdradza on swoich planów. Na pewno będą one ambitne i na pewno ich celem będzie dążenie do realizacji kolejnych marzeń krakowskiego kierowcy. Za te już spełnione marzenia o obronie tytułu w DDEC oraz zwycięstwie w grupie S2 RPPST Krzysztof Wicentowicz odbierze jeszcze materialne dowody ich spełnienia w postaci pucharów, które będą wręczone podczas Gali Sportu Samochodowego w Warszawie.

Warto dodać, że drugie miejsce w Dacia Duster Elf Cup zajął inny kierowca Automobilklubu Polski, Konrad Sznajder.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com