Nasza oferta Folder Brown
Działalność statutowa Folder Brown

Dzialalnosc

Kalendarz nadchodzących imprez:

<< Lip 2019 >>
pwścpsn
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4

Imprezy

Samochody
Kierowca AP nie zwalnia tempa (Dakar – 8 etap)
11 stycznia 2017

Kierowca AP nie zwalnia tempa (Dakar – 8 etap)

Jakub Przygoński i Tom Colsoul w MINI John Cooper Works  Rally zajęli czternaste miejsce na drugiej części maratonu – na 8. etapie  rajdu Dakar. Kierowca Automobilklubu Polski bez trudu utrzymał jednak wysokie, ósme miejsce w klasyfikacji generalnej wśród załóg w samochodach.
Jakub Przygoński jechał we wtorek równo, notując na większości punktów pomiarowych czternasty czas. Nasz zawodnik koncentrował się na niepopełnianiu błędów i śledzeniu wyników Borisa Garafulica, którego bezpośrednio wyprzedza w klasyfikacji. Chilijczyk był jednak cały czas wolniejszy o ponad dziesięć minut…
– Nie jesteśmy zbytnio zadowoleni z dzisiejszego etapu. Nie mogliśmy znaleźć dobrego rytmu, a do tego złapaliśmy dziś kapcia, co nam zabrało trochę czasu. Warunki pogodowe były dziwne, bo było na zmianę sucho i mokro, więc nie wiedzieliśmy czy mamy dobrą przyczepność, czy też nie – powiedział Kuba Przygoński.
Na trasie wtorkowego etapu wylała rzeka, przez co organizatorzy znów musieli modyfikować trasę odcinka, skracając pierwszą część OS-u. Największe trudności jednak czekały uczestników rajdu już na dojazdówce na biwak. Na drogę prowadzącą do Salty osunęła się lawina błotna, zabierając ze sobą kilkanaście domów w wiosce Volcan. Wielu mieszkańców ucierpiało, a straty materialne są bardzo poważne. Organizatorzy Dakaru zaoferowali lokalnym władzom pomoc w usuwaniu skutków katastrofy.
Zawodnicy byli puszczani na biwak objazdem, a wiele pojazdów z dakarowej karawany utknęły na długie godziny bez szans dojazdu na biwak.
– Jest godzina 19:00, a mamy jeszcze do przejechania 300 kilometrów dojazdówki. Na biwaku będziemy około północy, a mamy i tak dobrą sytuację, bo jesteśmy jednym z samochodów z czołówki. Prawdopodobnie środowy etap zostanie odwołany, bo samochody z bardziej odległych pozycji mogą nie zdążyć dojechać na biwak – mówił Kuba Przygoński.

Słowa Kuby szybko potwierdzili organizatorzy rajdu. Ich decyzją środowy dziewiąty etap Dakaru, z Salty do Chilecito, został odwołany. To miał być najdłuższy etap na tegorocznym Dakarze, liczący prawie tysiąc kilometrów.
– W żadnym z Dakarów, w których brałem dotychczas udział od 2009 roku, nie było takiego zamieszania, jak w tym roku. Etapy kończą się bardzo późno, wielu zawodników jedzie w nocy, po ciemku. Jest bardzo ciężko. Ale musimy sobie radzić, bo to taki sport. Dziś mamy serwis gdzieś na środku drogi, gdzie zatrzymały się nasze ciężarówki serwisowe, nie mogąc dojechać na biwak z powodu lawiny. Mechanicy robią co mogą, żeby doprowadzić samochód do jak najlepszego stanu przed jutrem. Wszyscy się dostosowują do trudnych warunków – powiedział Kuba Przygoński.
W gronie kierowców samochodów rywalizacja o zwycięstwo rozgrzewa kibiców jak nigdy. We wtorek Sebastiena Loeb wygrał etap i odzyskał prowadzenie. Stéphane Peterhansel tracił już na odcinku prawie pięć i pół minuty, ale na mecie skończyło się na 3.35 min. Po etapie przewaga dziewięciokrotnego Mistrza Świata WRC nad najbardziej utytułowanym zawodnikiem rajdu Dakar wynosi 1.38 minuty.
Adam Tomiczek był na ósmym etapie 18. (28.33 min.). Polski zawodnik awansował o jedna pozycje w klasyfikacji – jest obecnie 39. (4:19.44 godz.).
W gronie motocyklistów etap należał do tych, którzy w walce o zwycięstwo się nie liczą. Joan Barreda Bort (Honda) pokonał Matthiasa Walknera (KTM). Lider Sam Sunderland (KTM) dojechał trzeci (3.54 min.) i umocnił si9e na prowadzeniu.
W gronie ciężarówek niestety stratę ponieśli liderzy z Polakiem w składzie. Gerard De Rooy, Moises Torrallardona i Darek Rodewald (MAN) uzyskali dziewiąty czas (7.13 min.) i spadli na trzecie miejsce za dwa Kamazy ze stratą 2.20 minuty. Prowadzi team Dmitrija Sotnikowa.
W gronie quadów triumfował dziś Ignacio Casale (Yamaha), ale liderem pozostał Sergiej Kariakin (Yamaha).

Fot.: Marcin Kin

Call Now Button
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com