Tajemnice
Nawigacji
Itinerery z natury
Do tej pory poznaliśmy podstawowe pojęcia i zapisy nawigacyjne. Wiesz już ogólnie o co chodzi, choć poprzednia część zasygnalizowała Ci, że to zabawa dla zawodników sprytnych, odpornych i szybko dostosowujących się do nowych sytuacji. W towarzystwie możesz już sypnąć nawigacyjną terminologią. Może nawet masz za sobą pierwszy start. Ale coraz bardziej łakomie spogladasz na tych co kończą imprezy z pucharami i nagrodami. No cóż, samo nie przyjdzie. Dlatego kontynuujmy dalsze odtajnianie nawigacji. Może już niebawem ...
O.K. Pewne terminy zostały wcześniej zasygnalizowane, teraz będą omówione szerzej, więc warto po zapoznaniu się z nimi przeczytać te fragmenty poprzednich części które nie były zbyt zrozumiałe.
Itinerery z natury.
Taki zapis już poznałeś i wiesz ogólnie o co chodzi. Popatrz na rysunek poniżej. Od razu widać charakterystyczne cechy itinerera z natury: jego kratki są zsunięte (połączone bokami) i na dole każdej znajduje się prostokąt.

Kiedy będziemy omawiać sposoby uporządkowania itinerera zobaczysz jak wykorzystuje się miejsce w prostokącie do przekazania dodatkowych informacji. Na razie zostawmy go pustym.
Skrzyżowanie w kratce itinerera z natury nie jest zorientowane magnetycznie, czyli nie ma odniesienia do kierunków świata (z wyjątkiem itinerera strzałkowego orientowanego i itinererów azymutowych).
Manewr opisany w itinererze wykonujemy zakładając, że na skrzyżowanie dojeżdżamy od dołu kratki, a wyjeżdżamy zgodnie z kierunkiem strzałki lub inną informacją w niej zawartą.
Przy lokalizowaniu w terenie skrzyżowania, opisanego kratką itinerera, uwzględnia się najbliższe skrzyżowanie na którym opisany manewr jest możliwy do wykonania.
Trywialne. Masz w kratce opisany schemat skrzyżowania i kierunek wyjazdu. Jedziesz, patrzysz. Skrzyżowanie przed Tobą jest takie jak narysowane. Wykonujesz manewr i lokalizujesz następne. Proste, no nie. Chyba, że nie zauważyłeś, że kształt Twojego napotkanego skrzyżowania był "lekko inny", albo miał wysepkę, której nie było na schemacie. No i "maliny". A jeśli dodatkowo następne skrzyżowanie zgodzi się z opisem w następnej kratce itinerera to "maliny" coraz większe. No ale tego absolutnie Ci nie życzę.